Piątek, 16:30. Masz trzy auta w trasie. Jeden kierowca dzwoni, że rozładunek się przesunął. W tym samym czasie klient pyta o CMR z wtorku, a Ty grzebiesz w telefonie, bo zdjęcie gdzieś było. Faktura za ubiegły tydzień? Jeszcze niewystawiona. Znasz to?
To nie jest kwestia wielkości firmy. To kwestia liczby rzeczy, które trzymasz w głowie naraz.
Powiedzmy uczciwie: jeśli robisz jedno zlecenie na tydzień, wozisz jednym autem i znasz każdego klienta po imieniu — system Ci nie jest potrzebny. Excel i porządny segregator wystarczą. Nie wciśniemy Ci nic na siłę.
Ale sytuacja zmienia się szybciej, niż myślisz. Bo koszt ręcznej roboty nie rośnie liniowo. On rośnie skokowo — w momencie, gdy przestajesz nad wszystkim panować.
Z naszego doświadczenia system zaczyna się zwracać, gdy pojawia się choć jeden z tych sygnałów:
Masz 2-3 auta lub więcej. Trzy trasy dziennie to trzy zlecenia, trzy CMR-y, trzy faktury, trzy rozliczenia z kierowcą. Tygodniowo — kilkanaście dokumentów. Miesięcznie — kilkadziesiąt. Głowa już tego nie ogarnia bez błędów.
Publikujesz ładunki na giełdach. Jeśli codziennie wklejasz ofertę osobno na Trans.eu i osobno na TIMOCOM, tracisz na tym godziny w miesiącu. Freight Publisher wystawia na obie giełdy naraz i sam odświeża ofertę, żeby nie spadała na dół listy.
Faktury schodzą z opóźnieniem. Każdy dzień zwłoki w fakturze to dzień dłużej, zanim dostaniesz przelew. Gdy CMR przychodzi zdjęciem od kierowcy przez panel PWA, fakturę wystawiasz tego samego dnia — a nie w weekend, gdy nadrabiasz papiery.
Nie wiesz, ile realnie zarobiłeś na trasie. Fracht minus paliwo to nie jest zysk. Doliczasz kierowcę, myto, pusty przejazd. Bez tego jedziesz na wyczucie — i czasem dopłacasz do zlecenia, nie wiedząc o tym.
Konkretnie, bez marketingowej waty:
Parser AI czyta zlecenie z maila i sam wypełnia dane — nie przepisujesz ręcznie adresów i wag. Panel kierowcy pokazuje trasę, a CMR wraca zdjęciem. Fakturownia wystawia dokument z danych, które już masz w systemie. Rozliczenia liczą marżę, żebyś widział, która trasa i który klient realnie zarabia.
To nie jest system dla korporacji z flotą 200 aut. To narzędzie, które robotę jednej osoby na etacie „papierologii" zamienia w kilka kliknięć.
Nie każdemu. Jeśli wozisz sporadycznie, masz stałego jednego zleceniodawcę i zero giełd — zostań przy tym, co masz. System da Ci wtedy funkcje, których nie użyjesz.
Ale jeśli rozpoznajesz w tekście powyżej choć dwa sygnały — liczby przemawiają za narzędziem. Godzina dziennie na papierach to 20 godzin miesięcznie. Twoja godzina jest coś warta.
Professional Business działa w chmurze (SaaS). Logujesz się i pracujesz — bez wdrożenia na tygodnie, bez serwera u siebie, bez IT. Interfejs po polsku i angielsku. Jeśli nie pasuje, nie tracisz sprzętu ani pieniędzy na licencje bezterminowe.
Chcesz sprawdzić, czy przy Twojej skali to się spina? Policz zysk z trasy albo napisz do nas — powiemy uczciwie, czy jesteś już na tym progu, czy jeszcze nie.
Nie, jeśli robisz kilka tras tygodniowo, publikujesz na giełdach albo faktury schodzą Ci z opóźnieniem. Przy 2-3 autach ręczna papierologia zaczyna kosztować więcej czasu, niż zajmuje jej obsługa w systemie. Jeśli wozisz sporadycznie jednym autem dla jednego klienta — faktycznie może Ci wystarczyć Excel.
Nie. Professional Business to SaaS w chmurze. Logujesz się przez przeglądarkę i pracujesz. Nie ma wdrożenia na tygodnie, serwera u siebie ani działu IT. Panel kierowcy działa jako aplikacja PWA na telefonie.
Zależy od skali, ale najczęściej odzyskujesz kilkanaście do dwudziestu godzin miesięcznie: parser AI nie każe przepisywać zleceń, Freight Publisher wystawia na dwie giełdy naraz, a CMR zdjęciem pozwala fakturować tego samego dnia zamiast w weekend.
Zostaw kontakt — pokażemy system na Twoich zleceniach i przygotujemy wycenę dla Twojej firmy.
Zapytaj o wycenę