Twój spedytor przyszedł o 8:00. Do 9:30 nie obrobił jeszcze ani jednego nowego zlecenia — przepisywał dane z maila do Excela, potem z Excela do drugiego arkusza, szukał CMR z zeszłego tygodnia i wystawiał tę samą ofertę na dwóch giełdach z osobna. To nie jest zły pracownik. To firma bez systemu, w której każda z tych czynności ma swoją cenę. Tylko nikt jej nie zsumował.
Brak systemu nie ma faktury. Nie ma pozycji w kosztach, nie ma abonamentu, nie boli przy przelewie. Dlatego wydaje się darmowy. A jest jedną z najdroższych rzeczy w firmie spedycyjnej — płacisz za niego godzinami ludzi, spóźnionymi fakturami i błędami, których dało się uniknąć.
Zróbmy to, czego zwykle nikt nie robi. Policzmy ten rachunek.
Zlecenie przychodzi mailem albo PDF-em. Ktoś je czyta, wybiera daty, adresy załadunku i rozładunku, stawkę, warunki — i przepisuje ręcznie do systemu albo do arkusza. Pięć, osiem, czasem dwanaście minut na zlecenie. Przy 15 zleceniach dziennie to około dwóch godzin. Dziennie.
Dwie godziny razy 21 dni roboczych to 42 godziny miesięcznie. Jednego spedytora. Jeśli jego godzina kosztuje firmę 45 zł razem z narzutami, samo przepisywanie to blisko 1900 zł miesięcznie — za czynność, która nie zarabia ani złotówki. Parser AI czyta mail lub PDF i wyciąga dane zlecenia za Ciebie. Człowiek już tylko sprawdza, nie przepisuje.
Masz wolne auto, więc trzeba je szybko sprzedać. Logujesz się na Trans.eu, wystawiasz ofertę. Potem TIMOCOM — to samo jeszcze raz, drugi formularz, drugie okno. Dwie, trzy minuty na każdą giełdę, kilka, kilkanaście razy dziennie.
To nie brzmi groźnie, dopóki nie pomnożysz. Freight Publisher pozwala wkleić treść z komunikatora i opublikować na Trans.eu i TIMOCOM naraz, z jednego miejsca. Republikacja ofert dzieje się bez klikania. Odzyskujesz nie tylko minuty — odzyskujesz uwagę, której ręczne przeklikiwanie ciągle uszczupla.
Klient dzwoni: „gdzie CMR z wtorku?". I zaczyna się archeologia — skrzynka mailowa, folder na dysku, telefon do kierowcy, może w kabinie. Kilkanaście minut, które nic nie tworzą, a psują dzień, bo wybijają z rytmu.
Gdy kierowca robi CMR zdjęciem z panelu PWA prosto do chmury, dokument jest przypięty do zlecenia w momencie rozładunku. Szukanie zamienia się w jedno kliknięcie. Ta jedna zmiana likwiduje całą kategorię pytań, które codziennie zjadają czas zespołu.
Najdroższe są błędy, których nie widać od razu. Zła stawka przepisana z pomyłką. Termin płatności, którego nikt nie pilnował. Zlecenie oddane przewoźnikowi z czarnej listy, bo nikt nie sprawdził. Reklamacja, która utknęła w mailach.
Każda taka wpadka to realna strata — czasem kilkaset złotych, czasem znacznie więcej i nadszarpnięta relacja z klientem. System nie zastąpi rozsądku, ale trzyma dane w jednym miejscu, pokazuje czarną listę przy wyborze przewoźnika i pilnuje reklamacji, żeby nie ginęły. Mniej miejsc, w których błąd może się schować.
Trasa rozliczona, ale faktura wychodzi dwa, trzy dni później, bo najpierw trzeba zebrać dokumenty, przepisać dane, wystawić w osobnym programie. Każdy dzień zwłoki to dzień dłużej, zanim pieniądz wróci na konto. Przy terminach 60 dni firma i tak balansuje na cash flow — a sama się dokłada, opóźniając wystawienie.
Gdy CMR wraca zdjęciem tego samego dnia, a system łączy się z Fakturownią, faktura potrafi wyjść w dniu rozładunku. Nie „szybciej kiedyś" — tego samego dnia.
Weź jednego spedytora. Przepisywanie: ~42 h/mies. Podwójne oferty, szukanie dokumentów, poprawki: spokojnie kolejne 20-30 h. Razem grubo ponad 60 godzin miesięcznie znika w robocie, która nie zarabia. To nie jest koszt systemu. To koszt jego braku — tyle że rozłożony tak, że nigdzie go nie widać.
Nie obiecujemy, że wszystko zniknie. Obiecujemy, że przestaniesz płacić za to samo dwa razy. Chcesz zobaczyć ten rachunek na swoich liczbach? Umów demo albo wycenę — pokażemy, gdzie w Twojej firmie ucieka czas i ile z tego da się realnie odzyskać.
Tak, choć nie z aptekarską dokładnością. Wystarczy oszacować, ile minut zajmuje przepisanie zlecenia, wystawienie oferty na dwóch giełdach i szukanie dokumentów, pomnożyć przez liczbę zleceń i koszt godziny pracy. Większość firm zaskakuje wynik — najczęściej to kilkadziesiąt godzin miesięcznie na jednego spedytora.
Professional Business działa w chmurze, bez instalacji — logujesz się przez przeglądarkę. Zaczynasz od tych elementów, które bolą najbardziej, na przykład parsera zleceń albo publikacji ofert, i dokładasz kolejne. Nie musisz przestawiać całej firmy w jeden dzień.
Zwykle od dwóch rzeczy: parsera AI, który czyta zlecenia z maila i PDF, oraz Freight Publishera do jednoczesnej publikacji ofert na Trans.eu i TIMOCOM. To dwie czynności, które spedytor powtarza najczęściej, więc zwrot z czasu widać najszybciej.
Zostaw kontakt — pokażemy system na Twoich zleceniach i przygotujemy wycenę dla Twojej firmy.
Zapytaj o wycenę