StartPoradniki › Transport

Ile zwraca się system TMS? Policz zwrot uczciwie, na własnych liczbach

"Ile na tym zaoszczędzę?" to najuczciwsze pytanie, jakie możesz zadać. Nie odpowiemy sztywną liczbą, bo każdy, kto ją obiecuje, zgaduje. Zamiast tego damy Ci wzór. Podstawisz własne dane i sam zobaczysz, czy i kiedy system się zwraca.

Handlowiec, który mówi "nasz system zwróci się w 3 miesiące", zgaduje. Nie zna Twoich stawek, liczby zleceń ani tego, ile godzin Twój spedytor traci na przeklejanie danych. Dlatego zamiast obietnicy dostaniesz coś użyteczniejszego: metodę liczenia, którą podstawisz pod własną firmę.

Zwrot z systemu TMS ma cztery główne źródła. Policzmy każde po kolei, ostrożnie i realistycznie.

1. Oszczędzony czas spedytora

To najprostszy i zwykle największy składnik. Zacznij od pytania: ile razy dziennie Twój spedytor przepisuje te same dane? Zlecenie do systemu, potem do maila, potem publikacja na giełdę, potem do faktury, potem do arkusza rozliczeń.

Parser AI wczytuje zlecenie i wypełnia pola za niego. Freight Publisher wystawia ofertę na Trans.eu i TIMOCOM naraz, jednym ruchem, zamiast dwóch osobnych logowań. CMR sfotografowany przez kierowcę zamienia się w fakturę tego samego dnia bez ręcznego przepisywania.

Policz to tak: zaoszczędzone godziny dziennie × stawka godzinowa spedytora × dni robocze w miesiącu. Bądź konserwatywny. Jeśli szacujesz, że system oszczędza 1 godzinę dziennie na spedytora, a godzina to koszt 40 zł, to 40 zł × 21 dni = 840 zł miesięcznie na jednej osobie. Przy trzech spedytorach to około 2500 zł. Nie zakładaj 3 godzin, jeśli nie jesteś pewien, załóż 1.

2. Szybsza faktura, czyli płynność

Ten składnik jest realny, ale trudniejszy do policzenia, więc traktuj go ostrożnie. Kiedy fakturę wystawiasz w dniu dostawy zamiast po tygodniu zbierania dokumentów, pieniądze wpływają wcześniej. Przy dużym obrocie kilka dni krótszego cyklu to zauważalna różnica w gotówce, która pracuje.

Nie policzysz tego jako "czysty zysk", bo to głównie kwestia płynności, nie marży. Ale mniej faktur wystawionych z opóźnieniem to też mniej zapomnianych faktur i mniej sporów o dokumenty. To liczby, których nie wpiszesz do arkusza, a które czujesz w kasie.

3. Mniej pustych kilometrów

Każdy pusty kilometr to paliwo, czas kierowcy i amortyzacja bez przychodu. Wyszukiwarka ładunków i widok rentowności trasy pomagają dobierać ładunki powrotne i odrzucać trasy, które wyglądają dobrze, a schodzą pod kreskę po doliczeniu dojazdu.

Policz swój obecny udział pustych kilometrów. Jeśli system pomoże Ci ściąć go choćby o kilka procent, pomnóż zaoszczędzone kilometry przez koszt na kilometr. Przy flocie liczącej dziesiątki aut to poważna pozycja. Znów: licz ostrożnie, załóż małą poprawę, nie cud.

4. Mniej wpadek

Czarna lista kontrahentów, reklamacje prowadzone w systemie, KPI marży per operator i pula TEAM. To wszystko nie generuje oszczędności co do złotówki, ale zapobiega stratom: jednej współpracy z niewypłacalnym kontrahentem, jednej trasie realizowanej pod kreskę, której nikt nie zauważył. Jedna taka wpadka rocznie potrafi kosztować więcej niż roczny abonament.

Złóż to w całość

Weź kartkę. Wpisz cztery liczby: oszczędzony czas (policzalny), płynność (szacunek), puste kilometry (policzalny), uniknięte straty (szacunek). Zsumuj to, co da się policzyć twardo. Porównaj z miesięcznym kosztem systemu. Jeśli sam czas spedytora pokrywa abonament z zapasem, reszta to bufor bezpieczeństwa Twojej decyzji.

Realistyczne widełki? U firm, które dużo przepisują ręcznie i publikują na giełdach, sam oszczędzony czas często pokrywa koszt systemu wielokrotnie. U firmy z kilkoma zleceniami miesięcznie zwrot będzie wolniejszy i to uczciwa odpowiedź. Nie sprzedamy Ci systemu, który się nie zwróci.

Policzmy to razem na Twoich danych

Nie musisz zgadywać sam. Podaj nam liczbę spedytorów, orientacyjną liczbę zleceń miesięcznie i stawki, a pokażemy wyliczenie na Twoich danych, wraz z pozycjami, których nie warto naciągać. Bez sztywnej obietnicy, za to z konkretnym kalkulatorem.

Zobacz, jak liczymy koszt i zysk trasy →

Najczęstsze pytania

Dlaczego nie podajecie jednej liczby zwrotu?

Bo byłoby to zgadywanie. Zwrot zależy od liczby zleceń, stawek spedytorów i tego, ile pracy dziś robicie ręcznie. Dajemy Ci wzór, żebyś policzył zwrot na własnych danych, a chętnie zrobimy to wyliczenie razem z Tobą.

Który składnik zwrotu jest największy?

Zwykle oszczędzony czas spedytora, bo to jego policzysz najtwardziej: zaoszczędzone godziny razy stawka razy dni robocze. Płynność faktur i mniej pustych kilometrów dokładają się, ale trudniej je precyzyjnie wycenić, więc liczymy je ostrożnie.

Czy dla małej firmy system też się opłaca?

Zależy od skali. Przy kilku zleceniach miesięcznie zwrot jest wolniejszy i mówimy to wprost. Przy większej liczbie zleceń i publikacji na giełdach sam oszczędzony czas często pokrywa abonament wielokrotnie.

← Wszystkie poradniki

Zobacz, jak to działa u Ciebie

Zostaw kontakt — pokażemy system na Twoich zleceniach i przygotujemy wycenę dla Twojej firmy.

Zapytaj o wycenę