Kupujesz błyszczący, zagraniczny system TMS. Wygląda świetnie na prezentacji. Po tygodniu pracy okazuje się, że oferty na Trans.eu i tak wklejasz ręcznie, a faktury przepisujesz do osobnego programu. Wydałeś pieniądze na cyfrowy notatnik. Bo brakuje trzech integracji, bez których polska spedycja nie ma prawa działać sprawnie.
Kupujesz błyszczący, zagraniczny system TMS. Na prezentacji wygląda świetnie. Po tygodniu okazuje się, że oferty na Trans.eu i tak wklejasz ręcznie, a faktury przepisujesz do osobnego programu. Wydałeś pieniądze na cyfrowy notatnik.
Powód jest zawsze ten sam: brak trzech integracji, bez których polska spedycja grzęźnie. Trans.eu, TIMOCOM, Fakturownia. To nie są dodatki z górnej półki cennika. To fundament. Pokażę Ci, co dają realnie, minuta po minucie zwykłego dnia.
Systemy pisane na rynek francuski czy niemiecki są robione pod tamtejsze giełdy i tamtejsze przepisy księgowe. Polski spedytor żyje Trans.eu i TIMOCOM-em — tam są ładunki, tam jest ruch, tam sprawdzasz kontrahenta. Zagraniczny TMS albo tego nie zna, albo obiecuje „integrację na życzenie”, która nigdy nie powstaje.
Efekt? Płacisz za system, który nie rozmawia z narzędziami, których używasz codziennie. Każda oferta i każda faktura to przeklikiwanie między oknami. Automatyzacja, za którą zapłaciłeś, kończy się na logowaniu.
Wyobraź sobie: dostajesz namiar na ładunek na komunikatorze albo mailem. Zamiast otwierać dwie zakładki, logować się osobno do Trans.eu i osobno do TIMOCOM, wypełniać ten sam formularz dwa razy — wklejasz treść raz.
Freight Publisher w Professional Business bierze ten tekst, rozumie relację, ładunek i stawkę, i publikuje ofertę na Trans.eu oraz TIMOCOM naraz. Jedno działanie zamiast dziesięciu. A gdy oferta się „zestarzeje” na giełdzie, republikacja podbija ją automatycznie, żeby znów była na górze.
Do tego dochodzi wyszukiwarka ładunków z obu giełd w jednym miejscu i czarna lista — sprawdzasz kontrahenta, zanim podpiszesz, a nie po tym, jak nie zapłaci.
W wielu firmach cały zespół dzieli jedno konto na giełdzie. Nie wiadomo, kto co wystawił, kto rozmawiał z przewoźnikiem, komu przypisać prowizję. Professional Business trzyma konta giełdowe osobno dla każdego operatora. Każdy publikuje ze swojego konta, a system wie, czyja to oferta i czyja marża.
Klasyczny scenariusz bez integracji: kierowca przywozi papierowy CMR, ląduje on na biurku, czeka na fakturzystkę, ta przepisuje dane do osobnego programu, faktura wychodzi po kilku dniach. Każdy dzień zwłoki to Twoje pieniądze zamrożone w cudzej kieszeni.
Z integracją Fakturowni jest inaczej. Kierowca robi zdjęcie CMR w aplikacji PWA, dokument ląduje w chmurze. Fakturzystka widzi go od razu i wystawia fakturę tego samego dnia — dane spinają się z systemem, bez podwójnego wpisywania. Krótszy cykl od dostawy do zapłaty to lepszy cash flow, a nie tylko wygoda.
Zlecenia wpadają jako maile i PDF-y w różnych formatach. Ktoś je czyta, przepisuje relację, ładunek, terminy, stawkę. Godziny tygodniowo na przepisywanie tego, co już jest napisane.
Parser AI czyta zlecenie z maila lub PDF-u i tworzy z niego gotowy wpis w systemie. Możesz ustawić reguły z maila: z tego adresu, w takim formacie, publikuj tak. To integracja Twojej skrzynki z Twoim workflow — bez kopiuj-wklej.
Osobno każda z tych integracji oszczędza minuty. Razem zmieniają sposób, w jaki pracuje firma. Oferta na dwóch giełdach jednym ruchem. Zlecenie z maila bez przepisywania. Faktura w dniu dostawy. Rozliczenia i marża liczone automatycznie, bo dane płyną między modułami, a nie między oknami przeglądarki.
Zagraniczny TMS bez Trans.eu, TIMOCOM i Fakturowni wygląda dobrze na slajdzie i frustruje w robocie. System zbudowany pod polską spedycję po prostu pasuje do tego, jak naprawdę pracujesz.
Chcesz zobaczyć, jak jedno wklejenie ląduje na obu giełdach, a CMR staje się fakturą tego samego dnia? Zobacz Professional Business dla spedycji i umów prezentację.
Tak. Freight Publisher bierze wklejoną treść, rozpoznaje ładunek i stawkę i publikuje ofertę na obu giełdach naraz. Dodatkowo republikacja automatycznie podbija oferty, żeby nie spadały na dół list.
Kierowca robi zdjęcie CMR w aplikacji PWA, dokument trafia do chmury, a fakturzystka wystawia fakturę tego samego dnia. Dane spinają się z Fakturownią bez podwójnego wpisywania, co skraca cykl od dostawy do zapłaty.
Tak. System trzyma konta giełdowe osobno per operator, więc wiadomo, kto wystawił daną ofertę i komu przypisać marżę. Koniec z jednym wspólnym loginem dla całego zespołu.
Zostaw kontakt — pokażemy system na Twoich zleceniach i przygotujemy wycenę dla Twojej firmy.
Zapytaj o wycenę