Chcesz robić więcej obrotu, więc pierwsza myśl brzmi: trzeba kogoś zatrudnić. Ale zanim wystawisz ogłoszenie, zadaj inne pytanie. Ile czasu Twój obecny spedytor faktycznie poświęca na sprzedaż i negocjacje, a ile na przepisywanie, klikanie i szukanie papierów? Bo jeśli połowa dnia idzie na administrację, to nie brakuje Ci ludzi. Brakuje Ci przepustowości — a to zupełnie inny problem i inne rozwiązanie.
Przychód firmy spedycyjnej ma twardy sufit i wyznacza go jedna liczba: ile zleceń realnie obrobi jeden spedytor. Możesz ten sufit podnosić na dwa sposoby. Pierwszy to dołożyć głowy — kolejna pensja, rekrutacja, wdrożenie, ryzyko. Drugi to sprawić, żeby ta sama głowa ogarniała więcej, bo przestaje robić rzeczy, których robić nie musi.
Nie obiecujemy magicznego mnożnika. Pokażemy mechanizm — a ile wyciśniesz, zależy od tego, ile dziś tracisz na administracji.
Osiem godzin. Z tego część to prawdziwa robota: znaleźć ładunek, dograć przewoźnika, wynegocjować stawkę, dopilnować trasy. I część, która nie tworzy wartości: przepisać zlecenie z maila, wystawić tę samą ofertę na dwóch giełdach, znaleźć CMR, ręcznie zebrać dane do faktury.
Ta druga część to Twój sufit. Każda godzina na administracji to godzina, w której spedytor nie sprzedaje. Podnieść przepustowość znaczy przesunąć czas z drugiej kolumny do pierwszej — nie kazać ludziom pracować szybciej, tylko przestać marnować ich czas.
Zlecenie z maila albo PDF-a nie musi przechodzić przez klawiaturę spedytora. Parser AI czyta treść i wyciąga dane — daty, adresy, stawkę, warunki. Człowiek sprawdza i zatwierdza, zamiast przepisywać od zera.
To pierwsze duże ogniwo odzyskanego czasu. Minuty na zlecenie, które przy kilkunastu zleceniach dziennie zbierają się w godziny — a te godziny wracają do sprzedaży.
Sprzedaż wolnego auta nie może zjadać uwagi. Freight Publisher pozwala wkleić treść z komunikatora i opublikować na Trans.eu i TIMOCOM naraz. Republikacja dzieje się bez ręcznego przeklikiwania. Reguły z maila potrafią publikować oferty według tego, co przychodzi na skrzynkę.
To nie tylko oszczędność minut. To mniej przełączania między oknami, mniej rozpraszania — a właśnie ciągłe przeskakiwanie między zadaniami najskuteczniej obniża realną przepustowość, choć nie widać go w żadnym zestawieniu.
Kierowca robi CMR zdjęciem z panelu PWA prosto do chmury. Dokument sam ląduje przy zleceniu. Spedytor nie dzwoni po papier, nie przeszukuje maili, nie czeka na powrót auta. CMR łączy się z fakturą tego samego dnia.
Cała kategoria zadań — kompletowanie i szukanie dokumentów — przestaje siedzieć na barkach spedytora. To czas, który do niedawna po prostu wyparowywał.
Mechanizm jest prosty. Jeśli dziś spedytor traci na administracji, dajmy na to, cztery godziny z ośmiu, to każda odzyskana godzina realnie zwiększa jego zdolność obrobienia zleceń. Nie musisz zgadywać — rozliczenia i KPI pokazują marżę per operator, a koszt i zysk trasy podpowiadają, gdzie faktycznie zarabiasz. Widzisz, gdzie stoi Twój sufit i jak się przesuwa, gdy zdejmujesz administrację.
Nie obiecujemy dwóch razy więcej jako gwarancji — bo zależy to od Twoich procesów. Obiecujemy, że przesuniesz czas z przepisywania do sprzedawania, a to jedyna dźwignia, która podnosi przychód bez powiększania listy płac.
Czasem naprawdę trzeba dołożyć człowieka. Ale jeśli Twój zespół tonie w administracji, nowy pracownik utonie w tej samej administracji — tylko drożej. Najpierw podnieś przepustowość tych, których masz. Dopiero gdy sprzedają pełną parą, a zleceń wciąż przybywa, rozmawiaj o rekrutacji z pozycji siły, nie z desperacji.
Chcesz zobaczyć, ile godzin dnia Twojego spedytora zjada dziś administracja i ile z tego da się odzyskać? Umów demo — przejdziemy przez Twój realny obieg zlecenia i pokażemy, gdzie jest Twój sufit.
Nie obiecujemy konkretnego mnożnika jako gwarancji, bo efekt zależy od tego, ile czasu dziś pochłania u Ciebie administracja. Mechanizm jest jednak przewidywalny: im więcej godzin spedytor traci na przepisywaniu i szukaniu dokumentów, tym więcej odzyskasz, przenosząc te czynności na parser, auto-oferty i dokumenty w chmurze.
Z liczb. Rozliczenia i KPI pokazują marżę per operator, a moduł kosztu i zysku trasy podpowiada, gdzie realnie zarabiasz. Widzisz, ile zleceń obrabia zespół i jak zmienia się ten wynik, gdy zdejmiesz administrację — decydujesz na danych, a nie na wyczuciu.
Czasem to właściwy ruch, ale jeśli zespół tonie w administracji, nowy pracownik utonie w niej tak samo, tylko drożej. Rozsądniej najpierw podnieść przepustowość obecnych ludzi, a o rekrutacji rozmawiać dopiero wtedy, gdy sprzedają pełną parą, a zleceń wciąż przybywa.
Zostaw kontakt — pokażemy system na Twoich zleceniach i przygotujemy wycenę dla Twojej firmy.
Zapytaj o wycenę